
•
Są książki, których akcja wcale nie pędzi z zawrotną prędkością, a jednak trudno oderwać się od lektury. Tak właśnie jest w przypadku opowieści Chloe Dalton „Jak wychować zająca”. Autorka, która podczas pandemii zamieszkała w starym domostwie na angielskiej prowincji, pewnego dnia podczas spaceru znalazła maleńkiego zajączka. Bez jej pomocy zwierzę by nie przeżyło. Przyniesiony do domu

•
Nie czytałam pierwszej edycji „Chwili na miłość” Joanny Stovrag, więc sięgnęłam po tę książkę z zaciekawieniem, tym bardziej, że bardzo przeżywałam wojnę domową w byłej Jugosławii. Aż trudno uwierzyć, że minęło od jej wybuchu ponad trzydzieści lat… I że historia wciąż powtarza się w innych zakątkach Europy oraz świata. Joanna Stovrag zaczyna swoją wspomnieniową opowieść od studenckich czasów,

•
„Czas tajemnic”, zbeletryzowane wspomnienia pióra Marcela Pagnola, to taki „Mikołajek dla dorosłych” – jest tu sporo inteligentnego humoru, jest lekkość, błyskotliwość i pełna nostalgii tęsknota za dzieciństwem jako tym okresem w życiu, który nigdy już się nie powtórzy. Akcja skupia się przede wszystkim na wakacjach, które jedenastoletni bohater przeżywa bardzo intensywnie – pierwszy raz zwraca uwagę na urodę dziewczęcą i

•
Mam ostatnio szczęście do powieści, których akcja zaczyna się w przedwojennym Lwowie. „Lwowska kołysanka” Moniki Kowalskiej to pierwszy tom cyklu Dwa miasta. Okazał się on na tyle ciekawy, że już rozglądam się za kolejną częścią. Jest rok 1938. Rodzina Szubów składa się z rodziców i trzech córek, lecz akcja skupia się przede wszystkim na najstarszej – Adzie. Dzięki retrospekcjom poznajemy także skomplikowane perypetie jej matki

•
„Dotyk marcepanowych marzeń” to pierwszy tom Lwowskiej opowieści Katarzyny Majewskiej – Ziemby. Akcja rozgrywa się pod koniec lat 30. minionego wieku we Lwowie. Mimo iż dużo mówi się już o nadciągającej wojnie, nie wszyscy w to wierzą i żyją własnymi, codziennymi problemami. Główną bohaterką jest dorastająca Rebeka. Wychowywana w surowym żydowskim domu, w którym ojciec decyduje o wszystkim, z pokorą przyjmuje

•
„Twierdza zroszona krwią” to ciekawa monografia Głogowa, którą czyta się niczym najlepszą powieść. Marek A. Koprowski kolejny raz udowodnił, że potrafi pisać z dbałością o szczegóły historyczne, a jednocześnie interesująco i w sposób przystępny. Na ponad trzystu stronach przedstawiona została przeszłość miasta – od jego powstania po koniec lat 40. minionego wieku. Koprowski najwięcej miejsca poświęca dwudziestemu stuleciu, i te rozdziały okazały się dla mnie

•
Lubię sięgać po debiuty. Nieraz okazuje się, że to prawdziwe perełki – i tak właśnie jest w przypadku powieści „Słonecznikowy dom” Adriany Allegri. (Przyznam, że początkowo miałam obawy przed lekturą, gdy zobaczyłam, że na okładce poleca książkę autorka „Tatuażysty z Auschwitz”.) Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Mieszkająca w Stanach Zjednoczonych stara, schorowana kobieta wymaga opieki.

•
„Powrót do Miłoradza” to drugi tom dylogii Odyseja żuławska Sylwii Kubik. Całość pochłonęłam jednym tchem, gdyż kontynuacja w niczym nie ustępuje pierwszej części. Koniec II wojny światowej to dla mieszkańców Pomorza początek nowej gehenny – ucieczki przed nadciągającą Armią Czerwoną, która nie oszczędza nie tylko Niemców, ale i Polaków zamieszkujących te tereny. Bohaterowie, których poznaliśmy w pierwszym tomie, muszą podjąć trudną decyzję: zostać

•
Książka Marka A. Koprowskiego „Twierdza zroszona krwią. Polski Głogów w rękach Niemców i Sowietów” ukazała się 18 listopada nakładem Wydawnictwo Replika… …a dzisiaj zawitała do mnie jako prezent mikołajkowy (za co serdecznie dziękuję). Niedawno prezentowałam tę książkę wśród innych nowości i zapowiedzi wydawnictwa, a dziś będę miała okazję zacząć czytać Dzień zapowiada się bardzo pracowicie, więc pewnie dopiero wieczorem zacznę lekturę.